Prywatnie, czy publicznie?

Blog

Prywatnie, czy publicznie?


26 kwietnia 2016 FacebookGoogle+ Często zadawane pytania



Na wstępie zaznaczę, że na pytanie w tytule artykułu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Po co więc go pisać, a tym bardziej czytać? Może dlatego, że wiele osób staje przed właśnie taką decyzją i warto pogłówkować razem, a przynajmniej wiedzieć nad czym w takiej sytuacji powinniśmy się zastanowić. A może dlatego, żeby dać sygnał: Hej! Nie jesteś w tym sam – przecież to też jest dobry powód. W każdym razie, postaram się zestawić te placówki na kilku płaszczyznach, a na koniec samodzielnie musisz zdecydować, co w twojej sytuacji będzie najlepszym rozwiązaniem.

Koszty

Jak praktycznie wszystko na tym świecie, opieka nad osobą starszą również sprowadza się do pieniądza. Kiedy zdecydowaliśmy, że nie jesteśmy w stanie samodzielnie zająć się naszym najbliższym, musimy zajrzeć do portfela i obliczyć ile środków finansowych jesteśmy w stanie przeznaczyć na ośrodek opieki. Następnie musimy wybrać (w tym założeniu) jedną z dwóch opcji. W przypadku pobytu w prywatnym Domu Opieki sprawa jest prosta – jest indywidualny cennik i jest pełnopłatność. W przypadku publicznych Domów Pomocy Społecznej sytuacja jest bardziej skomplikowana, więc wypij kawę, wygoń wszystkich z pokoju i skup się.Oczywiście żartuję, postaram się to wytłumaczyć jak najprościej.

Zacznijmy od tego, że co roku odpowiedni organ, ustala tak zwany „średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca”. Mówiąc o organie mam na myśli wójta, starostę lub marszałka województwa.

Jak ustalany jest ten średni koszt?

A mianowicie tak, że organ sprawdza, jakie były koszty utrzymania mieszkańców w zeszłym roku (bez remontów i inwestycji), dodaje do tego prognozowaną podwyżkę cen towarów i usług przewidzianą przez ustawę budżetową na dany rok, a następnie dzieli to przez ilość mieszkańców domu w poszczególnych miesiącach zeszłego roku.

Przykłady, przykłady, przykłady…

Załóżmy, że w zeszłym roku, aby pokryć wszystkie koszty utrzymania mieszkańców wydano 360 000 zł. Dodatkowo wiemy, że w tym roku nastąpi podwyżka cen żywności i usług, z których korzystają mieszkańcy. Zgodnie z prognozami wiemy, że koszty ogółem wzrosną o 10% w stosunku do ubiegłego roku. Dodajemy więc 360 000 zł (zeszłoroczne koszty) do 36 000 zł (10% z 360 000 zł) i otrzymujemy 396 000 zł.

W ubiegłym roku przez 12 miesięcy w ośrodku zawsze było 10 mieszkańców. Aby obliczyć średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca, musimy podzielić 396 000 zł przez sumę wszystkich mieszkańców w każdym miesiącu. Tutaj mamy ułatwione liczenie, wystarczy pomnożyć 12 miesięcy i 10 mieszkańców, czyli wychodzi nam 120 mieszkańców w całym roku. Zatem nasz średni miesięczny koszt = 396 000 zł : 120 “osobomiesięcy” = 3 300 zł.

Tyle w obecnym roku będzie musiał zapłacić miesięcznie każdy mieszkaniec DPS. Zaznaczę tylko, że każdemu ośrodkowi będzie ustalana kwota osobno i mogą się one od siebie znacząco różnić.

No dobra, ale co dalej…

No dalej kwestia pieniędzy, czyli kto za to wszystko ma zapłacić ?!?

Za pobyt w domu w pierwszej kolejności płaci jego mieszkaniec, ale nie może zapłacić więcej niż 70% swojego dochodu. Załóżmy więc, że pobyt miesięczny kosztuje 3 300 zł. Osoba przyjęta do domu ma rentę w wysokości 1500 zł. Pomimo tego, że nawet cała renta nie wystarczy na pokrycie kosztów związanych z pobytem w domu, od mieszkańca można maksymalnie pobrać kwotę w wysokości 1050 zł (70% z 1500 zł).

Pozostaje w dalszym ciągu do zapłaty 2 250 zł (3 300 zł – 1 050zł).

Następni w kolejce do spłaty zobowiązania są małżonek, zstępni przed wstępnymi. Zstępni są to inaczej potomkowie danej osoby np. dzieci, wnuki i prawnuki. Wstępni są to natomiast ludzie, od których osoba się wywodzi np. rodzice tudzież dziadkowie.

W naszej przykładowej sytuacji małżonek mieszkańca DPS nie żyje, natomiast posiada on syna i żyjącą matkę. Zatem w tych okolicznościach następny w kolejce do uregulowania płatności jest syn, który ma żonę i 2 niepełnoletnich dzieci. Według obowiązujących ustaleń, jeżeli dochód jest wyższy niż 300% kryterium dochodowego na osobę w rodzinie, osoba ta jest zobowiązana do pokrycia pozostałych należności względem DPS, ale nie może być to kwota, która sprawi, że kryterium to będzie niższe niż te 300%.

Już spieszę z tłumaczeniem…

Pojawia się tzw. „kryterium dochodowe na osobę w rodzinie”. Aktualnie wynosi ono 514 zł, ale pamiętajmy, że zawsze należy sprawdzić czy przepisy i jego wysokość nie zmieniły się. Jeżeli zatem rodzina składa się z 4 osób, musimy pomnożyć to z 514 zł, wyjdzie nam wtedy minimum dochodowe całej rodziny. Na tej podstawie należy obliczyć 300 %, poniżej którego rodzina nie ponosi odpowiedzialności finansowej za osobę w DPS.

Czyli, 4 x 514 zł = 2 056 zł = 100 %, więc 300 % w tym przypadku = 2 056 zł x 3 = 6 168 zł. Tylko powyżej tej kwoty DPS, może domagać się zapłaty.

Załóżmy, że syn zarabia 4 000 zł, a jego żona 3 000 zł. Kwota, którą muszą oni zapłacić wyniesie 832 zł (4 000 zł + 3 000 zł – 6168 zł). Po tym procederze do uregulowania zobowiązania zostanie 1 418 zł (2 250 zł – 832 zł).

Kolejna w kolejce do płatności jest matka mieszkańca. Tutaj stosujemy tę samą zasadę, jeżeli chodzi o kryterium dochodowe, czyli 300%, ale kwota kryterium się zmieni, ponieważ matka żyje sama i dla niej przyjmuje się „kryterium dochodowe dla osoby samotnie gospodarującej”, które aktualnie wynosi 634 zł. Matka zatem musi zapłacić w sytuacji, gdy jej zarobki przekroczą 1 902 zł (300% z 634 zł).

Ponieważ dostaje ona emeryturę w wysokości 2 000 zł, miesięcznie musi dokładać do utrzymania dziecka w DPS 98 zł. Ponieważ mieszkaniec domu nie ma więcej krewnych pozostałą kwotę, w wysokości 1 320 zł (1 418 zł – 98 zł) poniesie gmina. Zwróćmy jednak uwagę, że art. 103. i art. 64. ustawy z dnia 12 marca 2004 r. z poz. zm. o pomocy społecznej, dają możliwość dialogu w sprawie nakazu i wysokości zapłaty za świadczenia wynikające z pobytu w DPS. Jednakże jeżeli masz dobre sytuację i perspektywy finansowe, zapewne pozostałe zobowiązania wynikające z przebywania członka rodziny w DPS spadną na Ciebie. Najbezpieczniej zawsze sprawdzić ceny różnych ośrodków, ponieważ czasem może się okazać, że prywatnie wcale nie znaczy drożej.

Po tej krótkiej prezentacji, powinieneś sam odpowiedzieć sobie na pytanie, które rozwiązanie finansowe jest dla ciebie bardziej korzystne.

Szeroko pojęta dostępność

Zazwyczaj jest tak, że do prywatnych Domów Opieki jest się łatwiej dostać, zapewne jest to powiązane z kwestią finansową. Dodatkowo sprawę może ułatwiać to, że zazwyczaj do Domów Pomocy Społecznej czeka się bardzo długo, a wymagana na początku dokumentacja jest nie lada wyzwaniem. Tutaj od razu proponuję, aby chociaż na początku tej drogi skontaktować się z pracownikiem socjalnym, który ułatwi przebrnięcie przez wyznaczone procedury. No i w tej kwestii bezsprzecznie wygrywają prywatne placówki, które zmniejszają „papierologię” do minimum.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pacjent kierowany jest do DPSu umieszczonego najbliżej jego miejsca zamieszkania. Oczywiście trzeba tu dodatkowo uwzględnić profil działalności danej placówki. Jeżeli czas oczekiwania na miejsce jest dłuższy niż 3 miesiące, wówczas osoba chora może ubiegać się o skierowanie jej do innej placówki. Oczywiście czas oczekiwania jest orientacyjny i nie należy traktować go jak coś pewnego. Osoba starsza może również wnioskować o przydzielenie jej do konkretnej placówki, nawet po „drugiej stronie Polski”. Tutaj przepisy nie są zbyt ścisłe, niby nie ma rejonizacji, ale powiaty i gminy wolą umieszczać swoich mieszkańców u siebie. W przypadku w którym kuracjusza i jego rodziny nie stać na pobyt we wskazanym DPS, jego rodzinna gmina/ powiat będą musiały zapłacić gminie/ powiatowi, w której pacjent ma przebywać. A jak wiadomo, pieniądze zawsze są lepsze we własnym portfelu. W takiej sytuacji warto dobrze uargumentować swoją prośbę np. bliskością z inną częścią rodziny lub specjalizacją danego ośrodka w schorzeniu, które mamy. W przypadku Domów Opieki znów jest prościej, sami wybieramy konkretny obiekt i kontaktujemy się bezpośrednio z jego władzami.

Zakres świadczonych usług

W obu przypadkach sytuacja jest regulowana prawnie i w sumie bardzo podobna. Oba rodzaje placówek zobowiązane są do świadczenia usług:

  1. opiekuńczych zapewniających:
    1. pomoc w podstawowych czynnościach życiowych,
    2. pielęgnację, również w czasie choroby,
    3. opiekę higieniczną,
    4. niezbędną pomoc w załatwianiu spraw osobistych,
    5. kontakty z otoczeniem,
    6. organizację czasu wolnego;
  2. bytowych zapewniających:
    1. miejsce pobytu,
    2. wyżywienie,
    3. utrzymanie czystości,
    4. dodatkowo w DPS odzież i obuwie.

W różnych ośrodkach, zarówno w Domach Pomocy Społecznej, jak i Domach Opieki jest możliwość organizacji przeróżnych dodatkowych zajęć, ale w zasadzie jest to kwestia indywidualna, dlatego każdy ośrodek trzeba rozpatrywać osobno, niezależnie od tego czy jest on publiczny czy prywatny. Tymczasem ważne jest czy Dom Opieki lub Dom Pomocy Społecznej uzyskał od wojewody zezwolenie na prowadzenia tego typu placówki. Jeżeli tak, oznacza to, że ośrodek jest odgórnie kontrolowany i spełnia wszystkie wymagane normy.

Opieka, atmosfera, pracownicy

I w tym przypadku nie ma co uogólniać. Zarówno DPSy jak i Domy Opieki potrafią stworzyć niesamowitą atmosferę, otoczyć mieszkańca zainteresowaniem i profesjonalną opieką. Niestety tak samo jak w każdej innej dziedzinie i tutaj mogą znaleźć się czarne owce. Tylko jak się przed nimi obronić? Najlepiej przed wyborem idealnego „drugiego domu” odwiedzić placówki, którymi jesteśmy zainteresowani. Nie ograniczaj swojej wizyty tylko do rozmowy z kierownikiem ośrodka, przejdź się po salach, wejdź na stołówkę, zobacz jak się zachowuje personel względem siebie i swoich podopiecznych. Jeżeli nadarzy się taka okazja, porozmawiaj na osobności z którymś z dotychczasowych mieszkańców ośrodka i poproś o jego opinię. Zwróć przede wszystkim uwagę na stan i zachowanie mieszkańców. Poobserwuj czy czują się swobodnie czy masz wrażenie, że nie czują się komfortowo. Zobacz czy są uczesani, wymyci, ubrani w czyste rzeczy. Jeśli zauważysz coś niepokojącego skonfrontuj się z kierownikiem ośrodka i oceń jego reakcję. Kwestia wyboru ośrodka powinna być decyzją indywidualną, opartą na potrzebach i możliwościach chorego. Pomocne jest to, że nawet po umieszczeniu najbliższej osoby w konkretnym ośrodku, zawsze możesz go zmienić. Pamiętaj natomiast, aby swoje zastrzeżenia zawsze zgłaszać organom odpowiedzialnym za nadzór nad tym obiektem. Tym sposobem może uchronisz innych chorych, za którymi nie ma kto się wstawić. Dlatego tak ważna jest opinia i rozmowa z ludźmi, którzy przeszli to co ty teraz.

Komentarze